
Ilość stron: 357
Ocena: 7/10
Skąd: egzemplarze recenzencki
Wydawnictwo: Otwarte
Z twórczością Lauren Oliver spotkałam się już wcześniej w trylogii Delirium, która mi się podoba - trzeba przyznać, że jest zupełnie inna niż wszystkie młodzieżówki. Podoba mi się styl autorki i ogólnie autorka mi się dobrze kojarzy, więc bardzo się ucieszyłam, gdy dostałam od wydawnictwa Otwartego Panikę.
Panika to gra. W sennym, pogrążonym w beznadziei miasteczku gdzie nic się nie dzieje, Panika jest jedyną letnią atrakcją. Sędziowie, których tożsamości nikt nie zna wymyślają zadania, które zmuszają uczestników to przekraczania granic, przezwyciężania samych siebie i mierzenia się z największymi lękami. Zadania trafiają w najczulsze punkty uczestników, odsłaniają ich słabości, a ponadto są śmiertelnie niebezpieczne. Ale Panika to nie tylko gra. To okazja na zarobienie niemałej sumy pieniędzy, która może zmienić życie zwycięzcy..
Heather. Dziewczyna, która uważa, że nic dobrego nie spotka jej w życiu. Mieszka z matką pijaczką i siostrą w przyczepie campingowej, właśnie została rzucona przez chłopaka, straciła pracę i od zawsze pogardzała Paniką. Jednak impuls sprawia, że postanawia zagrać. Ma wsparcie swojej przyjaciółki, Nat i Bishopa, który jednak od samego początku jest przeciwny udziałowi Heather w grze. Jak poradzi sobie Heather?
Oprócz Heather drugim bohaterem, na którym autorka skupia dużo uwagi jest Dodge. Dodge jest zdeterminowany by wygrać, ale nie tylko o wygraną chodzi. Pragnie zemsty i nie cofnie się przed niczym. Zarówno Heather jak i Dodga możemy dość dobrze poznać, podobnie jak tych, którzy odgrywają mniejszą rolę - Nat, Bishopa, Lily, Anne. Bohaterowie są starannie wykreowani, można o nich dużo powiedzieć, ale niestety przez większość lektur pozostawali mi niemalże obojętni. Nie to, że ich nie polubiłam, bo generalnie wzbudzili we mnie sympatię, ale nie czułam strachu, lęku o nich ani ulgi, kiedy udało im się wybrnąć z niebezpiecznej sytuacji. Żadna postać nie wzbudziła we mnie cieplejszych uczuć ani żadna mnie nie irytowała.
Na pierwszy plan w Panice wysuwa się strach. Bo to o strachu jest ta książka. O strachu paraliżującym człowieka, o lękach, tych wewnętrznych, z którymi mierzyć się musi każdy człowiek. Każdy czegoś się boi. Nie chodzi tylko o takie lęki, które dotyczą większości społeczeństwa jak np. strach przed śmiercią. Ja na przykład boję się mostów (jakkolwiek dziwnie to brzmi). Boję się przechodzić, przejeżdżać przez mosty, paraliżuje mnie wtedy strach, panika wkrada się do każdego zakamarka ciała i chcę to po prostu przetrwać. Dlatego potrafiłam się utożsamić z bohaterami, rozumiałam ich i byłam dumna, że potrafili przezwyciężyć to obezwładniające poczucie strachu. Powieść mówi o pokonywaniu siebie, przesuwaniu granic i znajdowaniu w sobie odwagi.
Fabuła jest oryginalna - nie przypominam sobie podobieństw do innej książki czy serii tego gatunku. Początkowo na myśl przyszły mi Igrzyska śmieci, ale szybko się przekonałam, że tu zupełnie coś innego. To zdecydowanie duży plus - nowy pomysł, nowa historia, nowe doświadczenia dla czytelnika. Oprócz rozgrywek dostajemy migawki z prywatnego życia Heather i Dodge'a. Obydwoje nie mają łatwego życia. Gra nie tylko daje im możliwość do pokonywania własnych lęków, ale też daje nadzieję na lepszą przyszłość. Kolejnym pozytywnym aspektem powieści jest to, że wątek miłosny schodzi na drugi plan. Prawdę mówiąc, jako osoba czytająca dużo NA, YA i romansów, tego wątku romantycznego praktycznie nie odczułam, co jest zdecydowanie bardzo miłą odmianą w tego typu książkach. W książce jest sporo opisów, ale nie nudzą one czytelnika.
Początkowo nie mogłam się wciągnąć w opowiadaną historię, ale od pewnego momentu nie mogłam przestać czytać. Wydarzenia stopniowo nabierały tempa, robiło się coraz ciekawiej. Pod pewnymi względami książka może jest przewidywalna, można się domyślać tożsamości jednego z sędziów, ale z drugiej strony inny bohater wzbudzał moje podejrzenia od samego początku i byłam przekonana, że na końcu okaże się, że ma coś na sumieniu, ale myliłam się. A to uczucie wbrew pozorom miłe, bo okazuje się, że powieść nie jest aż tak przewidywalna jakby się mogło wydawać. Na dodatek okładka - prawda, że przyciąga wzrok? Mnie się bardzo podoba. Ogólnie jest bardzo ładnie wydana, Wydawnictwo Otwarte wyjątkowo dba o czytelnika pod tym względem.
Panika to miła odmiana w swoim gatunku. Miłość schodzi na drugi plan, a króluje strach. Lauren Oliver tworzy oryginalną historię, z dobrze zakreślonymi bohaterami. Pisze o pokonywaniu strachu, mierzeniu się ze swoimi lękami i przekraczaniu granic. Ceni się przede wszystkim oryginalność i nie powielanie schematów, co czyni powieść wartą uwagi. Książka w pewnym momencie niesamowicie wciąga. Myślę, że fani tego gatunku nie będą zawiedzeni, a dla mnie jest to jedna z lepszych, oryginalniejszych powieści Young Adult.
Za egzemplarz Paniki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
Mam ochotę na tę historię. Wydaje się dość niesztampowa. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Geek of books&tvseries&films
Jest inna niż wszystkie młodzieżówki, to fakt :)
UsuńMuszę sięgnąć po tę książkę <3
OdpowiedzUsuńZachwyca mnie zarówno fabuła, jak każda pozytywna recenzja! <3
Buziaki,
SilverMoon z bloga o nowej nazwie Book's obsession
Trochę mi to śmierdzi "Igrzyskami śmierci", ale skoro mówisz, że warto przeczytać, to na pewno się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńksiazkowy-termit.blogspot.com
Też się obawiałam tego podobieństwa do "Igrzysk.." ale tak jak wspomniałam w recenzji, to tylko pozory :)
UsuńTez o igrzyskach pomyślałam, ale tu jednak sam temat jest chyba nieco lepszy?
UsuńWiesz, z "Igrzyskami" tu jest tyle wspólnego że jest ta rozgrywka, gdzie nastolatkowie walczą przeciwko sobie, ale w takiej wersji "light" w porównaniu do Igrzysk - nie zabijają siebie nawzajem. A temat hm.. to zupełnie coś innego :)
UsuńJa osobiście chyba bardziej jestem za "Igrzyskami.." - pamiętam, że 1 tom mnie wciągnął tak bardzo, że czytałam do rana, potem już ta fascynacja trochę opadła.. Dobrze, że "Panika" to niezależna powieść bez kontynuacji. :)
Uwielbiam pióro Lauren Oliver i jak ba razie mam za sobą wszystkie jej książki dostępne na polskim rynku. No może oprócz właśnie Paniki, ale mam ją w planach i mam nadzieję, że zachwyci mnie równie mocno jak inne powieści tej autorki :>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
secretsofbooks.blogspot.com
Ja czytałam też trylogię "Delirium" i chyba to trylogia podobała mi się bardziej..ale "Panika" jest przyjemną lekturą :)
UsuńPodoba mi się to stwierdzenie, że w tej książce króluje strach. Lubię się bać przy czytaniu książek... Tylko, że czytanie książek tej autorki zacznę na pewno od Delirium!
OdpowiedzUsuńChyba nie będziesz się bać.. ale książka traktuje w głównej mierze o strachu :)
UsuńPo "Panikę" na pewno sięgnę :)
OdpowiedzUsuńhttp://maw-reads.blogspot.com/
Czekam na paczuchę z właśnie tą książką!
OdpowiedzUsuńAutorkę pokochałam za Delirium.
Twoja recenzja wzmożyła moje zainteresowanie, nie mogę się doczekać!
Dodaję do obserwowanych!
Pozdrawiam,
annwithbooks.blogspot.com
Życzę zatem miłej lektury! :)
UsuńJak najbardziej mam w planach :)
OdpowiedzUsuńJestem chyba jedyną osobą, która tego strachu nie odczuła. Za to jak najbardziej zrozumiałam motywację bohaterów i to dla mnie duży plus.
OdpowiedzUsuńJa też nie odczułam strachu w sobie, ale potrafiłam zrozumieć strach bohaterów.
UsuńNie słyszałam o niej. Bardzo mi się jednak spodobała po twojej opinii.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że uda mi się wkrótce ją przeczytać :)
zapiskizgredka.blogspot.com
Jeśli lubisz tego typu książki, na pewno Ci się spodoba :)
Usuńnie spodobało mi się Delirium tej samej autorki, Paniki jest wszędzie pełno, dlatego odpuszczę sobie tę lekturę. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSkuszę się zobaczymy tylko kiedy i co mi z tego wyjdzie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://coraciemnosci.blogspot.com/
Panika jest totalnym must read odkąd o niej usłyszałam. Ciekawe, czy przebije Plagę Samobójców, która niesamowicie mi się podobała.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Iza
Niech książki będą z Tobą!
Za mną "Plaga Samobójców" od dawna chodzi i kolejna osoba, która ma o niej tak dobre zdanie :) Czas przeczytać :)
UsuńMam w planach przeczytać. Muszę wkońcu się za nią zabrać. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. zapoczytalna.blogspot.com
OdpowiedzUsuńW planie mam serię Delirium tej autorki :) Ale Panika też świetnie się prezentuje!
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na "50 faktów o mnie" ;)
Bardzo odpowiada mi fakt, że miłość schodzi na drugi plan, a pierwsze skrzypce gra walka ze strachem. Z dużą chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJak ja się cieszę, że ją zamówiłam. Uwielbiam oryginalne historie, a także strach, mroczny klimat, który czai się w powieści. Zafascynowali mnie również bohaterowie i retrospekcje, moim zdaniem pomysł świetny. Cenię oryginalność i oby mnie powieść wciągnęła. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Jeszcze nic nie czytałam Lauren Oliver, ale mam w planach. Tylko najgorsze, czy zacząć trylogię czy "Panikę".
OdpowiedzUsuńPóki co najbardziej mnie ciągnie do "Paniki".
Od jakiegoś czasu ciekawi mnie czego ludzie się boją. Co jest ich słabością, więc pewnie mi się spodoba książka :D
Pozdrawiam ♥
Ja chyba zacznę swoją przygodę z twórczością tej autorki od Delirium :)
OdpowiedzUsuńZauważyłam, że ''Panika'' opanowuje blogosferę :) To dobrze, bo ja chyba też jej ulegnę :)
OdpowiedzUsuńMam ochotę na tą książkę :)
OdpowiedzUsuńSwego czasu przeczytałam całą serię "Delirium" i tak jak pierwsza część nawet mi się spodobała, tak kolejne do Lauren Oliver mnie zniechęciły. "Panika" zapowiada się ciekawie, ale jakoś nie mogę się przekonać. Może kiedyś, pod wpływem impulsu, jeśli gdzieś tę pozycję dojrzę, to przeczytam. ^.^ Zgadzam się co do okładki - naprawdę świetna, wydawnictwo Otwarte ogólnie ma piękne wydania.
OdpowiedzUsuńzaczarrowana
Ja jestem bardzo ciekawa tej pozycji! Jestem świeżo po lekturze serii Delirium Oliver i bardzo mi się podobała ;)
OdpowiedzUsuńJestem właśnie na etapie czytania po raz drugi Delirium, więc po dobrych recenzjach Paniki mam jeszcze większą ochotę na tę pozycję. Koleżanka kupiła, więc mam nadzieję, że ma dniach trafi w moje ręce. ;)
OdpowiedzUsuńRECENZJE-KONEKO.BLOGSPOT.COM
od pewnego momentu to i ja nie mogłam przestać czytać :D I nie jesteś pierwszą osobą, która mówi mi, że boi się mostów... Ale nie mogę sobie przypomnieć, kto to taki. Ale ja boję się pająków, brrrr :D
OdpowiedzUsuńZ pewnością sięgnę po Panikę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
szumiabooki.blogspot.com
Ja właśnie za Delirium i stylem Oliver nie przepadam... Pomimo tego chciałabym się przekonać, jaka jest Panika ;) Kiedyś na pewno ;)
OdpowiedzUsuń