sobota, 20 stycznia 2018

Wróżka mimo woli - Ewa Zdunek

Wróżka mimo woli to kolejna książka z serii przygód byłej profesjonalnej wróżki Emilii. Kobieta porzuca karierę i postanawia pomóc w rodzinnym biznesie - zakładzie pogrzebowym i pralni. Wydawać by się mogło, że to praca spokojna i mało absorbująca. Tymczasem okazuje się, że zmarli klienci bywają bardzo problematyczni.

Sięgając po książkę nie miałam pojęcia, że to już kolejny tom serii o wróżce Emilii. Zmartwiłam się, że może to zakłócić mi odbiór lektury, ale na szczęście, znajomość poprzednich tomów nie jest nam potrzebna, by się dobrze bawić podczas czytania książki. 

Wróżka mimo woli to książka.. nietypowa. Spodziewałam się powieści obyczajowej, a tymczasem to świetna czarna komedia, przepełniona unikatowymi bohaterami, absurdami i niezwykłymi zdarzeniami. Nie ma tu głębszej fabuły ani zaskakujących zwrotów akcji, jest za to mnóstwo niedorzeczności, humoru i nadprzyrodzonych mocy.

Wszystko zaczyna się od znikających z grobów zwłok. Potem do głosu dochodzi zaginiony but, niewyjaśnione morderstwa, kwestie spadków i testamentów, a także wszechobecnej magii.  Sami bohaterowie są bardzo barwni i nadają książce niepowtarzalnego charakteru. Jest tytułowa wróżka Emilia, ale też starsza doświadczona wróżka Zofia. Jest ojciec Emilii i jego partnerka Danuta, prowadzący zakład pogrzebowy, Gabriela - pedantyczna, przesadnie dbająca o czystość pracownica pralni, Jurek - pisarz, jego babcia miewająca kłopoty z pamięcią, mag - Adam Diabeł i właściciel firmy organizującej przyjęcia Michał Anioł, którzy wchodzą w spółkę, a także ksiądz Rafał, siostra Joanicja i masa mniej znaczących, ale równie charakterystycznych i oryginalnych bohaterów. 

Powieść napisana jest w formie pamiętnika Emilii, toteż rozdziały są opatrzone datami, przez co bardzo łatwo i przyjemnie czyta się książkę. Przyznam szczerze, że początkowo nie byłam zachwycona lekturą, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej się wciągałam i byłam ciekawa co się wydarzy. Jakby nie patrzeć, autorka sprytnie wplotła w fabułę wątek kryminalny. Zagadkę tajemniczego morderstwa i znikających z cmentarza ciał próbuje rozwikłać komisarz Ugryź, ale nie jest łatwo, bo na jaw wychodzą coraz to nowe okoliczności i coraz więcej osób wydaje się być zamieszanych w całą sprawę. W związku z tym wynika wiele zabawnych sytuacji, przy których nie da się nie śmiać. Dużym atutem książki jest lekki, swobodny, taki "mówiony" język którym posługuje się autorka oraz specyficzny, humorystyczny styl. 

Ewa Zdunek napisała powieść przepełnioną humorem. To taka książka misz-masz, w której znajdzie się wszystko. Morderstwo, kradzieże (dosyć nietypowe), wątki miłosne, mnóstwo wątków związanych z ezoteryką i magią: wróżenie, rzucanie klątw, wskrzeszanie zmarłych, przeróżne rytuały, wątki religijne (swoją drogą - dosyć nietypowe połączenie z magią), prowadzenie własnego biznesu. Autorka wszystko to jednak połączyła w taki sposób, że mimo iż książka jest absurdalna, czyta się ją z przyjemnością i z przekonaniem, że tak ma być. Dla mnie to nowość, bo wcześniej nie spotkałam się z takim rodzajem literatury, ale teraz wiem, że będę sięgać częściej po czarne komedie. 

Wróżka mimo woli to książka dla osób lubiących czarny humor, dobrą zabawę i historie, które czyta się z przymrużeniem oka. Sięgając po tę pozycję należy z góry przyjąć, że to fikcja literacka i wszystko jest możliwe. Ja bawiłam się świetnie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.


poniedziałek, 8 stycznia 2018

Cuda i cudeńka - Agnieszka Olejnik

Cuda i cudeńka
Agnieszka Olejnik 



Mając lat dwadzieścia z haczykiem kocha się tak, jak nie umie się już kochać nigdy potem. Już nie samym ciałem, samą skórą, jak w wieku lat nastu, ale prawdziwie, każdą komórką i każdym oddechem. Ustami, opuszkami palców, ale też spojrzeniem i słowami, maleńkimi gestami, przysuwaniem cukierniczki, żeby było bliżej, łatwiej, bo wszystko chcemy uczynić bliższym, lepszym, ładniejszym...

W kamienicy przy ulicy Bukowej 13 jest pięć mieszkań, a każde z nich kryje innych ludzi i inne historie. Pewnego dnia do jednego z nich wprowadza się Helena Botula, wnuczka Mieczysławy, której stan zdrowia wymaga całodobowej opieki. Mieczysława jest kobietą zimną i oschłą, a co najdziwniejsze - swoją dwudziestosześcioletnią wnuczkę widzi po raz pierwszy w życiu. To właśnie pojawienie się Leny w kamienicy wprowadza pewien chaos w życie mieszkańców. Dziewczyna uwielbia ludzi i stara się nawiązać przyjazne stosunki z mieszkańcami, którzy mimo że mieszkają obok siebie od dawna praktycznie się nie znają. A mieszkańcy kamienicy są barwni, każdy z nich ma inną historię, inne problemy i przeszłość. Mamy piękną, ale samotną i smutną włoszkę Francescę, która prowadzi sklepik z cudeńkami. Wyżej mieszka starsza pani Klara, ze swoim psem Nitką, którego nie znosi babcia Leny. Jest też rodzina Markiewiczów - skłócone małżeństwo i ich dzieci: mały Jędrek kochający słodkości i jego starsza siostra, zbuntowana nastolatka Marcelina. Poddasze z mansardą pod Aniołami zamieszkuje tajemniczy Borys - pisarz i wielbiciel roślin.  

Cuda i cudeńka to powieść wielowątkowa. Wszystkie te wątki i historie skupia w jedną spójną opowieść postać Leny. Lena ma dwadzieścia sześć lat, jest nauczycielką, ale los chciał, że przyjechała do Lubska by zająć się chorą babcią. Mieczysława jest kompletnym przeciwieństwem wnuczki. Helena to osoba ciepła, pomocna i serdeczna, niezwykle optymistyczna, pełna dobra i uśmiechu. Jej babcia natomiast ma bardzo ciężki charakter, ciężko do niej trafić, a uczucia to dla niej zupełnie obce pojęcie. Lena uwielbia pichcić i gotować, a potem dzielić się swoimi kulinarnymi dziełami sztuki z innymi. I to właśnie jedzeniem zjednuje sobie sąsiadów. Począwszy od małego Jędrka, przez Francescę i kolejno pozostałych mieszkańców Bukowej 13. To dzięki niej sąsiedzi zaczynają się dostrzegać, rozmawiać ze sobą, zawiązują się nawet nicie przyjaźni. 

Autorka stworzyła barwnych, pełnokrwistych bohaterów. Żaden z nich nie został potraktowany przedmiotowo, żaden nie jest jedynie tłem powieści. Zarówno najmłodszy Jędrek jak i starsza pani Klara mają swoją historię. Borykają się z innymi problemami, co innego ich cieszy, co innego boli. Są wspaniale wykreowani, mimo, że są bohaterami drugorzędnymi. Nie jestem w stanie nawet powiedzieć którego z nich polubiłam najbardziej, bo wszyscy są sympatyczni, oryginalni na swój sposób. Co jednak najważniejsze - są takimi samymi ludźmi jak my. To co mnie najbardziej ujmuje w książkach Pani Agnieszki to że tak wiernie odwzorowuje rzeczywistość. Tworzy realnych bohaterów i realne historie.

Fabuła powieści toczy się leniwie, ale jest w niej coś, co kusi, przyciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Na dodatek, ostatnie kilkadziesiąt stron wprowadza czytelnika w stan ogromnej ciekawości,  a każde kolejne zdanie wprawia w coraz większe osłupienie. Muszę przyznać, że tym razem autorka ostro zagrała na emocjach czytelników. Kończyć w takim momencie? Skazywać czytelnika na oczekiwanie na kolejną część, żeby dowiedzieć co się wydarzy dalej? Uwielbiam takie "tortury"! A co za tym idzie - nie mogę się doczekać Listów i szeptów

Cuda i cudeńka to książka która porusza wiele tematów. To powieść o rodzinie i o tym, że w potrzebie i chorobie nawet najbardziej skomplikowane rodzinne relacje odchodzą na dalszy plan. To książka o kobiecej przyjaźni, o bezinteresownym wyciągnięciu pomocnej dłoni. Wreszcie - o potrzebie i poszukiwaniu miłości. Niezwykle ciepła, przepełniająca spokojem i błogością. Idealna na zimowe wieczory przy kubku gorącej herbaty i ciastku. Uwaga! Czyta się ją z zastraszającą prędkością! 

wtorek, 2 stycznia 2018

Żegnaj, 2017! Podsmowanie minionego roku

2017 rok uciekł mi nie wiadomo kiedy.  Być może przez to, że dużo się działo a moje życie znacznie się zmieniło. Czytelniczo niestety wypadł najgorzej od kilku lat, ale to wynik zmian które zaszły. Przeczytałam o wiele mniej książek, ale czytam literaturę lepszą jakościowo i taką, która mnie interesuje. Znacznie mniej wpada w moje ręce przypadkowych książek, a trafiają pozycje które chcę przeczytać i których jestem pewna. Na pewno to kwestia tego, że mam mniej czasu i zwyczajnie szkoda mi go na czytanie książek, które nie do końca leżą w moim guście. I tak w minionym roku udało mi się przeczytać 35 książek. Uważam jednak że ten mój czytelniczy rok był bardzo udany! Zdecydowana większość przeczytanych przeze mnie książek była bardzo dobra i pozostała w mojej pamięci. Spośród tych 35 książek, aż 21 było napisanych przez Polaków! Cieszy mnie to, że częściej sięgam po naszych rodzimych autorów, bo piszą na prawdę świetne książki, które często nie są docenianie. Przygotowałam  listę 7 najlepszych książek przeczytanych w 2017 roku.


1. Obsesja - Katarzyna Berenika Miszczuk



Świetnie skonstruowani bohaterowie, których nie da się nie lubić, morderstwa, zagadka nie do rozwiązania i intrygująca fabuła Obsesji zachwyciły mnie od pierwszych stron. Książka wciąga, zaskakuje i bawi. To taka książka, która potrafi przestraszyć, sprawić, że poczujesz ciarki na plecach, ale też rozbawić ironicznym albo zgryźliwym poczuciem humoru bohaterów. Uwielbiam takie mieszanki!



2. Róża - Agnieszka Opolska


Róża to opowieść o poszukiwaniu miłości, niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi, poświęceniu i życiowych wyborach. Autorka porusza temat odpowiedzialności za drugą osobę. Pokazuje, co w życiu jest najważniejsze, jak dużo dla człowieka znaczy obecność drugiego człowieka, jak ważne jest wsparcie i bezinteresowna pomoc. Przejmująca, zmuszająca do refleksji. Dawno nie dostałam takiej mieszanki uczuć, a wprawić mnie w taki stan nie jest łatwo - Agnieszce Opolskiej to się udało! To powieść od której trudno się oderwać, a raz przeczytana, na długo pozostanie w pamięci.



3. Ławeczka pod bzem - Agnieszka Olejnik


Ławeczka pod bzem jest zabawna, wzruszająca i mądra. Pokazuje, że pieniądze to nie wszystko, że będąc bogatym trzeba pamiętać o tym, by nie zatracić siebie. To piękna powieść o przyjaźni, marzeniach i bezinteresownej pomocy. Przede wszystkim, to książka zmuszająca do refleksji, dająca nadzieję, impuls do działania i wiele przyjemności z czytania! Autorka w książce porusza temat siatkówczaka. To rzecz bardzo trudna i przygnębiająca, jednak w obecnych czasach słyszy się o tej chorobie coraz częściej. Agnieszka Olejnik nie ucieka od przykrych tematów - w książce jest tak, jak w życiu. Jednak delikatność i wrażliwość pisarki pozwala na takie ujęcie tematu, by czytelnik nie był nim przygnębiony, ale jedynie zmuszony do pewnych przemyśleń i chwili zastanowienia. 


4. Czereśnie zawsze muszą być dwie - Magdalena Witkiewicz


Czereśnie zawsze muszą być dwie to książka o skomplikowanych, poplątanych ludzkich losach. To bardzo delikatna, subtelna powieść o miłości, o tym, że człowiek jest ostoją drugiego człowieka, o przyjaźni, takiej pięknej, prawdziwej przyjaźni. To historia, która uświadamia, że każda podjęta decyzja ma dla nas jakieś znaczenie. Nie brakuje emocji i wzruszeń. To książka, która między wierszami skrywa wiele prawd, trzeba tylko je dostrzec, a potem odnaleźć je w swoim życiu.




5. Immunitet - Remigiusz Mróz


Immunitet po raz kolejny zabiera czytelnika do prawniczego świata, by wraz z niezwykłym prawniczym duetem zagłębić się w skomplikowaną sprawę. Remigiusz Mróz w tym tomie pokazuje więcej Chyłki prywatnie. Jak zwykle jest dużo humoru, ciętego języka Joanny, zawirowań, zagadek do rozwiązania i niewygodnych prawd. Zakończenie powieści wprawia w takie osłupienie, że przez kolejne dziesięć minut czytelnik siedzi z książką w ręku i bezgłośnie powtarza "co?". Myślę, że miłośników Chyłki i Oryńskiego nie muszę przekonywać do sięgnięcia po książkę. A tych, którzy jeszcze twórczości Remigiusza Mroza nie znają (są tacy?) gorąco zachęcam. Jeśli lubicie thrillery, okraszone humorem, oryginalnych bohaterów i zagadki pozornie nie do rozgryzienia - to książki dla Was.


6. Po prostu bądź - Magdalena Witkiewicz 


Po prostu bądź jest przepiękną, wzruszającą powieścią o kruchości ludzkich uczuć. Historia Poli pokazuje jak delikatna jest miłość, jak silna jest przyjaźń i jak wiele może znaczyć jeden dzień. Jest o trudnych życiowych wyborach, sytuacjach pozornie bez wyjścia i o tym, ile znaczy pomoc i wsparcie najbliższych. To historia o życiu w najczystszej postaci. Bez fajerwerków, tęcz i jednorożców. Czysta rzeczywistość. Nie wiem, co musiałabym napisać, żeby oddać to, co czuję myśląc o tej książce. Nie da się tego opisać - to trzeba przeczytać.


7. Córka kata - Oliver Pötzsch




Byłam przekonana, że książka będzie czystym kryminałem, a tymczasem dostałam świetny kryminał, z historycznym tłem i nawet nutką fantastyki. To właśnie taka książka, która ma taki swój specyficzny klimat, nie do podrobienia, nie dająca się określić jednym gatunkiem. W pewien sposób przypomina mi Cień wiatru - pod względem klimatu, aury i uczuć jakie towarzyszyły mi podczas czytania. Z pewnością jest wciągająca i trzyma czytelnika w napięciu, ale dla mnie to taka książka, którą muszę czytać powoli, i przez dłuższy okres delektować się nią.

Córka kata to powieść, którą czyta się z zaciekawieniem, Średniowieczny kryminał, z odrobiną historii w tle, oryginalni i niebanalni bohaterowie, żywo poprowadzona akcja sprawiają, że książka wyróżnia się na tle innych. Polecam wszystkim, którzy lubią książki z osobliwym, niepowtarzalnym klimatem i aurą.


Wiecie już, jak wyglądał 2017 rok pod względem czytelniczym. Bardzo dużo zmian zaszło w moim życiu prywatnym. Po pierwsze - w czerwcu obroniłam się na ocenę bardzo dobrą i oficjalnie jestem licencjatem finansów przedsiębiorstw. Potem przyszedł czas na decyzję - kontynuować studia czy robić coś innego? Najważniejsza decyzja minionego roku to wyjazd za granicę. Od lipca przeprowadziłam się do Holandii. Kolejną zmianą w moim życiu jest fakt, że zamieszkałam razem z chłopakiem, bo to właśnie z nim wyjechałam. Tak więc za kilkanaście dni minie pół roku odkąd tu mieszkam i pracuję. To taki stan przejściowy, ale musiałam zrobić sobie przerwę od studiowania. Nie wiem teraz na ile - rok, dwa albo i dłużej. Wiem, że mam teraz swój cel i gdyby nie kwestia finansów, na pewno wróciłabym do Polski. Ale póki co, jestem emigrantką i mimo, że nie mogę powiedzieć jest mi z tym dobrze, nie żałuję tej decyzji. Zmiana otoczenia, zmiana miejsca - kraju zamieszkania były dla mnie pewną próbą. Z czystym sumieniem mogę jednak powiedzieć, że rok 2017 był dla mnie bardzo udany. Zaczęłam dążyć do pewnych celów, do wyznaczonego sobie punktu i spełnienia marzeń. Może 2018 rok sprawi, że moje marzenia zaczną nabierać realnych kształtów? Mam nadzieję, że rok 2018 będzie dobry! I tego Wam wszystkim z całego serca życzę.






Dobrego Nowego Roku! Spełniajcie marzenia! 

sobota, 30 grudnia 2017

Obsesja - Katarzyna Berenika Miszczuk

Obsesja
Katarzyna Berenika Miszczuk 


Doktor Joanna Skoczek od niedawna pracuje jako psychiatra w Szpitalu Wschodnim w Warszawie. Szpital sam w sobie nie należy do najprzyjemniejszych, nie mówiąc już o oddziale psychiatrycznym. Gdyby tego nie było mało, któregoś dnia w podziemnym magazynie zostaje znaleziony trup jednej z pacjentek. Z śledztwa wynika, że powrócił seryjny morderca grasujący po mieście od trzech miesięcy. W tym samym czasie Joanna zaczyna dostawać listy od tajemniczego wielbiciela, które potrafią przyprawić o gęsią skórkę. Na dodatek młoda lekarka niepokojąco pasuje do wzorca kobiet, które zostały zamordowane..

Główną bohaterką książki jest Joanna Skoczek, która odbywa rezydenturę na oddziale psychiatrycznym w warszawskim szpitalu. Jest niepoprawną romantyczką po rozwodzie, której obecną wielką miłością jest jej kot Kołtun. Uwielbia czekoladę i może ją jeść kilogramami, a mimo wszystko ma idealną figurę. Mimo tego, że szpitalne korytarze przyprawiają ją o dreszcze, lubi swoją pracę. Gdy pewnego dnia zaczyna dostawać listy od anonimowego wielbiciela jej życie niespodziewanie zaczyna się komplikować. Asia jest bohaterką pełnokrwistą, świetnie wykreowaną zarówno pod względem emocjonalnym i charakteru jak i wyglądem zewnętrznym. Autorka tak znakomicie ją skonstruowała, że bez problemu mogłam ją sobie wyobrazić, a co więcej, czułam się jakbym od dawna ją znała. Nie da się jej nie lubić. Nie jest idealna, ma też swoje słabe punkty i pewne niedociągnięcia, ale właśnie to czyni ją perfekcyjną. Mamy też bohaterów drugoplanowych - kilku mężczyzn, którzy są zainteresowani lekarką, jej koledzy i koleżanki po fachu, pielęgniarki, wreszcie nawet osiedlowi pijaczki Wszyscy są ciekawymi osobowościami, a co najważniejsze - nie są papierowi. Są wyraźni i z charakterem. Muszę wspomnieć o moim ukochanym bohaterze tej książki, Marku Zadrożnym. Jest medykiem sądowym i w zaistniałej sytuacji drogi jego i Joanny krzyżują się. To dwa silne charaktery, które gdy się spotkają, potrafią stworzyć mieszankę wybuchową!  Marek jest ideałem mężczyzny. Ma twardy, cudownie zadziorny charakter, ale potrafi też być czuły i troskliwy. Ale tak po męsku, z charakterem. Poza tym ma niesamowite, ironiczne poczucie humoru. 

Skoro już o humorze mowa, to autorka słynie z zabawnych scen i dialogów. Tak jest tez w Obsesji. Szczególnie dzięki Markowi nie brakuje humorystycznych scen. To taka książka, która potrafi przestraszyć, sprawić, że poczujesz ciarki na plecach, ale też rozbawić ironicznym albo zgryźliwym poczuciem humoru bohaterów. Uwielbiam takie mieszanki!

Jak na kryminał przystało, mamy też do rozwiązania zagadkę kryminalną. Pani Kasia tak bardzo zagmatwała tę historię, że w życiu bym nie doszła sama do rozwikłania sprawy morderstw. Po drodze czytelnik dostaje jednak wiele znaków i wskazówek, które wydają się aż nazbyt oczywiste. Z jednej strony podejrzewasz wszystkich, z drugiej strony wydaje Ci się to zbyt banalne.. Właśnie to sprawiło, że miałam ogromny mętlik w głowie, a zakończenie i tak mnie zaskoczyło. Taki zabieg wywodzi czytelnika. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam jak autorowi udaje się mnie "oszukać". Wtedy mam tę satysfakcję, że czytałam książkę która była nieprzewidywalna, a nawet jeśli wydawało mi się, że wszystko już wiem, to okazuje się że jest całkiem inaczej. 

Pani Miszczuk dowodzi, że w każdym gatunku czuje się jak ryba w wodzie. Tym razem napisała świetny kryminał z delikatnym wątkiem romantycznym i elementami horroru. Fabuła jest starannie dopracowana, styl bardzo prosty, przyjemny w odbiorze, język zrozumiały i estetyczny. Poruszając tematykę medyczną widać że wie, o czym pisze. Akcja książki jest spójna, dynamiczna, zaskakująca. Ciągle coś się dzieje, nie ma mowy o nudzie. 

Świetnie skonstruowani bohaterowie, których nie da się nie lubić, morderstwa, zagadka nie do rozwiązania i intrygująca fabuła Obsesji zachwyciły mnie od pierwszych stron. Mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję spotkać się z sympatyczną doktor Joanną Skoczek i moim ukochanym Markiem Zadrożnym. Książka wciąga, zaskakuje i bawi. Polecam gorąco i wciąż nie mogę się nią nacieszyć! 



Za możliwość przeczytania Obsesji dziękuję wydawnictwu W.A.B. 





wtorek, 26 grudnia 2017

Wyniki konkursu z książką Agnieszki Olejnik

Nadszedł czas na rozwiązanie konkursu, w którym do wygrania była książka Agnieszki Olejnik.
Wygrała osoba, która wybrała dla siebie Ławeczkę pod bzem. Mam nadzieję, że lektura tej powieści sprawi Ci dużo przyjemności! Ale kto jest tym szczęśliwcem? Szczęśliwcem jest osoba, która poleciła mi Martynę Senator, czyli...


Wybór nie był prosty - w końcowym już etapie wyboru zwycięzcy wahałam się pomiędzy trzema uczestniczkami, ostatecznie wybrałam jednak Dominikę. Dominika przekonała mnie do Martyny Senator, bo mimo, że jest o niej głośno, ja nie przyglądnęłam się bliżej tej autorce. Dopiero dzięki Dominice poszperałam w internecie i znalazłam przynajmniej trzy książki autorki, które chciałabym przeczytać. Wierzcie jednak, że każdego poleconego autora przejrzałam i trochę książek doszło na moją listę "do przeczytania". Jednak to właśnie - tak czuję - twórczość tej autorki jest mi najbliższa. 

Dominice gratuluję! I już piszę do Ciebie wiadomość :) 

A pozostałych zapraszam do drugiego konkursu - tam do wygrania wybrana przez Ciebie książka, więc jeśli teraz się nie udało - jeszcze nic straconego! :) 






piątek, 22 grudnia 2017

Podwójny konkurs urodzinowy!



Kochani, jak zapowiedziałam - mam dla Was podwójny konkurs urodzinowy!

Możecie wziąć udział w obydwu konkursach!

Konkurs pierwszy, w którym do wygrania będzie jedna z dwóch książek: Lato Eden lub Całkiem obcy człowiek - na zasadzie losowania

Konkurs drugi, w którym do wygrania będzie książka wybrana przez Ciebie z księgarni nieprzeczytane.pl do kwoty 30 zł - na zasadzie wyboru spośród zgłoszonych uczestników 

Zasady i regulamin konkursu pierwszego




Regulamin:
1. Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga.
2. Sponsorem nagrody jest właścicielka bloga.
3. W konkursie może wziąć udział każda osoba posiadająca adres korespondencyjny na terenie Polski.
4. Konkurs trwa od 21 grudnia 2017 roku do 21 stycznia 2018 roku.
5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w terminie do 7 dni od dnia zakończenia konkursu.
6. Osoba, która wygra ma czas 3 dni, by napisać do mnie maila z danymi do wysyłki.
7. Wygrać można jedną książkę - w komentarzu należy podać którą chcesz wygrać.
8. Konkurs zostanie rozstrzygnięty pod warunkiem, że zgłosi się przynajmniej 10 osób.

Co zrobić, by wygrać?

1. Być publicznym obserwatorem bloga.
2. Można polubić fanpage na Facebooku.
3. Zgłosić się w komentarzu (według wzoru).
4. Udostępnić podlinkowany banner na blogu. (ew. Facebooku lub innym miejscu - podać linki) - każde dodatkowe miejsce to dodatkowy los! Proszę więc o linki do wszystkich miejsc, w którym został udostępniony banner.

Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Wybieram książkę:
E-mail:
Banner (link):


Zasady i regulamin konkursu drugiego



Ten konkurs wymaga nieco więcej zaangażowania, bo konieczne jest wykonanie zadania konkursowego. Nie będzie ono skomplikowane, a myślę, że wybrana przez siebie książka powinna ucieszyć! 

Regulamin:
1. Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga.
2. Sponsorem nagrody jest właścicielka bloga.
3. W konkursie może wziąć udział każda osoba posiadająca adres korespondencyjny na terenie Polski.
4. Konkurs trwa od 21 grudnia 2017 roku do 21 stycznia 2018 roku.
5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w terminie do 7 dni od dnia zakończenia konkursu.
6. Osoba, która wygra ma czas 3 dni, by napisać do mnie maila z danymi do wysyłki.
7. Wygrać można jedną książkę - w komentarzu należy podać którą chcesz wygrać.
8. Konkurs zostanie rozstrzygnięty pod warunkiem, że zgłosi się przynajmniej 10 osób.
9. Z przypadku trudności z wyborem zwycięzcy zostanie przeprowadzone losowanie.

Co zrobić, by wygrać?

1. Być publicznym obserwatorem bloga.
2. Można polubić fanpage na Facebooku.
3. Zgłosić się w komentarzu (według wzoru).
4. Udostępnić podlinkowany banner na blogu. (ew. Facebooku lub innym miejscu - podać linki).
5. Wykonać zadanie konkursowe.

Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Wybieram książkę:
E-mail:
Banner (link):
Zadanie konkursowe: 

Zadanie konkursowe

Gdybyś mógł/mogła wybrać się w podróż marzeń, gdzie byś trafiła? Nie zapomnij zabrać ze sobą przynajmniej jednego książkowego bohatera.
PS. Załóż, że nie masz ograniczeń w czasie i przestrzeni :) 

Odpowiedzi możecie zostawiać w komentarzu, lub jak kto woli na e-mail: agat_a156@interia.pl
Zaznacz wtedy, że odpowiedź przesyłasz mailem!
Forma odpowiedzi: dowolna. Im kreatywniej, tym lepiej.

Powodzenia!

czwartek, 21 grudnia 2017

Trzecie urodziny bloga!



Uwierzycie w to, że dziś mija 3 lata odkąd w sieci pojawiła się Apteka Literacka? Bo dla mnie było to jak wczoraj.. 21 grudnia to data dla mnie wyjątkowa, a oprócz wspominania początków bloga zawsze nachodzą mnie wtedy refleksje nad życiem i tym, co zmieniło się w ciągu tych trzech lat.

Nie będzie długiego podsumowania, bo pewnie i tak by nikt tego nie przeczytał, ale tak chociaż sama dla siebie spojrzę wstecz i sklecę kilka zdań.

W tym czasie napisałam 197 postów. Większość te recenzje, dosyć regularnie pojawiały się też tagi i LBA. Było kilka postów około książkowych a nawet takich bardziej prywatnych.

Przez te 3 lata blog uzyskał 50 000 wyświetleń! Dokładnie 14 grudnia przekroczył tę liczbę. Być może dla niektórych to mało, ale mnie cieszy niezmiernie.

Bloga na chwilę obecną obserwuje 232 osoby. Blog to przede wszystkim ludzie. Bloga nie tworzę tylko ja, ale przede wszystkim Wy, moi czytelnicy. Gdyby nie Wy, nie byłoby mnie tutaj teraz. Bo choć lubię pisać, to jaki sens ma pisanie gdy wiem, że nikt tego nie czyta? Pewnie 90% czytelników czyta recenzje i inne posty tylko pobieżnie, ale dopóki będzie choć jedna osoba, która będzie tu zaglądać i czytać moją pisaninę, dotąd będę to robić. Dlatego tak bardzo cieszy mnie każdy komentarz, jaki tutaj zostawiacie. Każde ciepłe, miłe słowo motywuje mnie do dalszego działania. Bo to dla Was piszę i tylko dzięki Wam ma to sens.

Przez ten okres udało mi się nawiązać kilka współprac z autorami i wydawnictwami. Z tego miejsca pragnę podziękować Pani Agnieszce Olejnik, bo to właśnie ona jako pierwsza mi zaufała, a nasza współpraca przerodziła się w coś na prawdę bardzo fajnego. Dziękuję również wydawnictwu IUVI, wydawnictwu Bukowy Las, Panu Andrzejowi Pacuła, Pani Agnieszce Opolskiej. Ostatnio nawiązałam współpracę z wydawnictwem W.A.B. Każda współpraca to przede wszystkim ogromna radość, ale też malutki krok w kierunku rozwoju, w kierunku czegoś lepszego.

Wiele też zawdzięczam dziewczynom z grupy Mini Maratony Czytelnicze, która powstała z inicjatywy Kitty. Fajnie jest podyskutować o książkach i nie tylko :) Dziewczyny dają mi ogrom wsparcia i poczucie przynależności do książkowej społeczności. A to na prawdę wiele dla mnie znaczy!

Na trzecie urodziny postanowiłam też zmienić wygląd bloga. Tutaj z pomocą przyszła mi właśnie kochana Kitty <3 Nagłówek, awatar i grafiki do bannerów są jej autorstwa. Dziękuję jeszcze raz za ich wykonanie. Wiesz, że je uwielbiam!

Na koniec mam dla Was niespodziankę. Konkurs, w którym do wygrania będzie aż 3 książki! Ale o tym już w następnym poście :) W najbliższych dniach spodziewajcie się również rozwiązania poprzedniego konkursu!

Ściskam Was mocno i dziękuję za obecność!

Agata