wtorek, 9 maja 2017

Gdzie jest skrzynia z karabinami? - Artur Pacuła

Tytuł: Gdzie jest skrzynia z karabinami? 
Autor: Artur Pacuła
Ilość stron: 356
Moja ocena: 8/10

Dwa lata temu miałam przyjemność poznać wspaniałą grupkę dzieciaków: Igora, Monikę, Alę i Mirasa. W książce Gdzie jest korona cara? nastoletni poszukiwacze przygód spędzali czas na obozie wspinaczkowym na Zamku Czocha, który niespodziewanie przerodził się w niezapomnianą przygodę, z poszukiwaniem skarbu w roli głównej. Ogromną niespodzianką była dla mnie druga książka z przygodach bohaterów. 
Tym razem wszystko zaczyna się od Igora, który ma spędzić część wakacji u swojego wujka w Katowicach. Chłopak jest zniechęcony, bo co można robić z dala od przyjaciół i to w mieście, w wakacje? Wyjazd zaczyna się niefortunnie, ale przykra sytuacja stawia mu na drodze Krzyśka i szybko się zaprzyjaźniają. 

Coś, co mi się bardzo spodobało w książce to kreacja bohaterów. Dzieciaki są nad wyraz mądrymi i poukładanymi nastolatkami. Niejednokrotnie wykazują się sprytem, umiejętnością strategicznego myślenia i co najważniejsze - umiejętnością pracy w zespole. Stanowią zgraną paczkę, są ze sobą bardzo zżyci i wiedzą, że każde z nich może liczyć na pomoc i  wsparcie ze strony pozostałych. Wiadomo, że nie da się uniknąć wpływu mediów i nowinek technologicznych na dzisiejszą młodzież i ten wpływ jest również widoczny w zachowaniu bohaterów, ale coś, co podoba mi się najbardziej - te dzieciaki wolą spędzać czas na podwórku, grając w piłkę, na szukaniu przygód i aktywności fizycznej niż przed komputerem. Ponadto postawy bohaterów pokazują, że Internet to nie tylko pożeracz czasu, ale też narzędzie, którego umiejętne użytkowanie może przynieść wiele korzyści. 

Czytając tę książkę przypomniało mi się dzieciństwo. Mogłam na chwilę powrócić do tamtych czasów, gdzie największym problemem było to, że mama swoim wołaniem na obiad odrywała nas od zabawy, a zdarte kolana były oznaką świetnie spędzonego dnia. Igora, Monikę, Mirasa i Alę znamy już z poprzedniej części - młodzi poszukiwacze przygód, zdeterminowani, angażujący się w przygodę całym sercem, nie znający słów "poddajemy się". W tej książce do grupki przyjaciół dołącza Krzysiek, który otwiera im furtkę do nowej przygody.

Autor znów umiejętnie wplata wątek historyczny- tym razem Powstania Śląskie, ale nie przerażajcie się! Jest on bardzo subtelnie przedstawiony i stanowi tło historii o zaginionych karabinach. Tutaj pojawia się dziadek Krzyśka - pan Sobotta, który dręczony przez zawistnych ludzi za wszelką cenę chce wyjaśnić stare dzieje. Pan Sobotta jest niesamowicie ciepłym człowiekiem, który wiele w życiu przeszedł i doświadczył. Jest takim statecznym starszym panem, który jednak nie raz nieźle "dał czadu" - uwielbiam takich bohaterów! Zresztą wszyscy bohaterowie kreowani przez Pana Artura są realistyczni, pełnokrwiści. Mają swoją rodzinną historię, zmartwienia i pasje - nie są płascy, ale pełni życia i barw.

Fabuła książki "kręci się" wokół poszukiwania zaginionych karabinów. Są stare pamiątki i listy, w których nastolatkowie szukają wskazówek do odkrycia tajemnicy. Ale między przygodami przewijają się też inne wątki - choćby historia Śląska, czy problemy rodzinne bohaterów. Dla mnie niemałą atrakcją były dialogi prowadzone przez bohaterów w języku śląskim. Nauczyłam się nawet kilku słów po śląsku! Dodatkowo te trudniejsze sformułowania, których znaczenie niekoniecznie da się wyłapać z kontekstu były wyjaśnione, więc nie mam nic do zarzucenia. 

Styl pisania Pana Artura jest lekki, swobodny, sprawiający, że książkę czyta się płynnie i z przyjemnością. Historia nie jest naciągana - choć wiadomo, to książka przygodowa, więc niektóre wątki muszą być uatrakcyjnione. Powieść czyta się szybko, z zaciekawieniem i zapartym tchem. Dialogi są realistyczne, akcja wartka, a bohaterów nie da się nie lubić. Gdzie jest skrzynia z karabinami? na pewno spodoba się młodym wielbicielom książek przygodowych, chociaż ja, mając 22 lata bawiłam się przy niej na prawdę świetnie. Dla mnie to nie tylko rewelacyjna książka dla młodzieży, podkreślająca najważniejsze w życiu wartości, ale też swoistego rodzaju podróż do przeszłości - do dzieciństwa, beztroskich, szczęśliwych dni. Polecam ją zatem każdemu, kto chce przeżyć wraz z bohaterami świetną przygodę, powrócić do starych, dobrych czasów. 

Gdzie jest skrzynia z karabinami? to rewelacyjna powieść przygodowa, z wątkiem historycznym i tajemnicą z czasów II wojny światowej w tle. To powieść o przyjaźni, silnej więzi między nastolatkami, wsparciu, wzajemnym zaufaniu i pasji. Jeśli sami nie macie ochoty przeczytać - polećcie swojemu dziecku, młodszemu rodzeństwu, kuzynce czy kuzynowi. Mało jest tak mądrych i wartościowych książek - o polskich nastolatkach, osadzona w polskich realiach. Jeszcze raz - gorąco polecam!


Bardzo serdecznie dziękuję Panu Arturowi za książkę! Czytanie jej było dla mnie niesamowitą przygodą, pozwalającą na chwile zapomnienia i powrót do dzieciństwa. :) 

13 komentarzy:

  1. NAprawdę ksiązka wydaje się być interesująca! Jeszcze ja, uwielbiam jak w książkach jest tło historyczne to już kompletnie czuję sie zachęcona <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja zdecydowanie zachęca do przeczytania. Jak tylko zapoznam się z pierwszą częścią, sięgnę po tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba! :)

      Usuń
  3. Jak byłam w gimnazjum uwielbiałam takie książki, a podczas czytania tej powieści poczułam te wszystkie emocje, jakie mi te kilka lat temu towarzyszyły. Narobiłaś mi sporego smaka na tę lekturę, chętnie razem z bohaterami przeżyje wspaniałe przygody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak byłam młodsza uwielbiałam takie książki (moja miłość zaczęła się od "Takie zwykłe wakacje"), a ta seria przypomniała mi, że mimo że już trochę wyrosłam to dalej jest we mnie trochę z dziecka :) Uwielbiam takie powroty do beztroskich dni, a te książki właśnie w taki stan mnie wprawiają :)

      Usuń
  4. Uwielbiam książki, przy których mogę się o kilka lat odmłodzić <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ejjjj, nie mogę, hahaha xD Po przeczytaniu opisu miałam takie 'to tak bardzo przypomina Felixa, Neta i Nikę!!!!', a tu wchodzę w Twoją recenzję poprzedniego tomu, czytam swój komentarz i co? Dokładnie to samo wtedy pomyślałam xDDD
    Pokazanie, że dzieciaki nie tylko siedzą przed komputerem - już kocham ten pomysł!! :D :D
    No dobraaa, czuję się na nowo zainteresowana xD Wątek historyczny brzmi świetnie ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że czytałam komentarze przy tamtej części i też ten Twój mi jakoś tak utkwił w pamięci? :D A najbardziej to mnie cieszy fakt, że tamtą recenzję dodałam 2 lata temu, a Ty wciąż jesteś moją czytelniczką <3

      Usuń
  6. Skarby, historia i przygoda - to moje klimaty, choć wiek nie ten :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie jest korona cara? to rewelacyjna powieść przygodowa, - erm, jesteś pewna, że dobry tytuł podałaś? :D
    To można czytać osobno, bo chciałam się do konkursu zgłosić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, rany! Jak dobrze, że ktoś czuwa <3 Już zmienione :D
      Hm, myślę, że bez znajomości pierwszej części sobie poradzisz, bo wszystko jest ładnie wytłumaczone :D

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania - dziękuję!
Postaram się odpowiadać na Wasze komentarze i odwiedzać Wasze blogi :)