poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Dante na tropie - Agnieszka Olejnik

Tytuł: Dante na tropie
Autor: Agnieszka Olejnik
Ilość stron: 370
Ocena 8/10 

Anna Drozd, bibliotekarka, świeżo upieczona mieszkanka Solca i właścicielka Dąbrowy, podczas spaceru ze swoim psem Dantem natrafia na makabryczne znalezisko. Przerażona kobieta udaje się na policję. W czasie dochodzenia funkcjonariusze odkrywają kolejną rewelację - w lesie, nieopodal dziwnego znaleziska Anny odnajdują ciało mieszkańca Solca - Tomasz Turka. Policjanci podchodzą jednak do zeznań Anny nieco sceptycznie. Kobieta zaciekawiona wydarzeniami próbuje na własną rękę rozwikłać zagadkę - nie myśli jednak o tym obsesyjnie, jedynie pragnie poznać tajemnicę, jaką kryje w sobie Solec. Na domiar złego, w miasteczku giną kolejni ludzie, Anna raz po raz pakuje się w tarapaty, przekonuje się, że nikomu nie może ufać - nawet Wiktorowi Gryce, komisarzowi, który prowadzi śledztwo, a w obecności którego Anna zupełnie irracjonalnie zaczyna tracić głowę. 

Agnieszka Olejnik bohaterami swoich powieści czyni zwykłych ludzi, nierzadko mocno doświadczonych przez życie. Nie ubarwia i nie idealizuje, bohaterowie nie są perfekcyjni, ale to właśnie ta nieperfekcyjność sprawia, że są realistyczni i naturalni. Anna Drozd ucieka z dużego miasta do małego miasteczka, gdzie szuka spokoju i ukojenia. Pragnie zapomnieć o przeszłości, wyleczyć złamane serce. Jej życie należy raczej do nudnych, w miasteczku jest znana tylko dlatego, że jest bibliotekarką. Nie ma wielu przyjaciół - jednym z nielicznych był zmarły pan Turek, a po jego śmierci została jej tylko Magda. Drugim z bohaterów, który odgrywa większą rolę w powieści jest komisarz Wiktor Gryka, który prowadzi dochodzenie w sprawie Turka. Na pierwszy rzut oka Anna uważa go za brzydkiego, silnego mężczyznę, trochę gruboskórnego "olbrzyma". Z czasem jednak przekonuje się, że Wiktor jest mężczyzną wrażliwym i czułym, nieśmiałym, wręcz płochliwym.  Co dziwne - Dante, ukochany czwórnóg Anny od razu zaprzyjaźnia się z Wiktorem. Dante również odgrywa sporą rolę w powieści, bo to właśnie od niego wszystko się zaczęło - to on zafundował swojej pani taką przygodę w momencie, gdy znalazł w lesie zakrwawiony palec. Później Dante wykazuje się mądrością i niejednokrotnie ratuje Annę z opresji. Bohaterowie są świetni - Anna od razu zdobyła moją sympatię, Wiktor choć nieco tajemniczy jest baardzo pociągający, a Dante - Dante jest cudowny! 

W powieści mieszają się trzy gatunki: kryminał, powieść obyczajowa i romans. Zdecydowanie dominuje kryminał, ale autorka tak umiejętnie połączyła za sobą różne wątki, że powstała naprawdę dobra mieszanka. W trakcie rozwiązywania zagadki czytelnik mimowolnie sam próbuje wykombinować kto też może stać za zbrodnią. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać niemalże wszystkich, nawet jeśli nie jako tych, którzy bezpośrednio są mordercami. Byłam mocno nieufna względem wszystkich bohaterów, oprócz tego, który rzeczywiście był winny. Kiedy już zagadka została rozwikłana byłam bardzo mocno zaskoczona (na plus!). Na jaw wyszły tajemnice z przeszłości i pobudki, jakie kierowały mordercą. Sprawa okazała się o wiele bardziej złożona, niż początkowo można było przypuszczać. I przede wszystkim: akcja! Tutaj ciągle coś się dzieje, ani przez chwilę nie wieje nudą. 

Oprócz wątku kryminalnego mamy też lżejszy, romantyczny. Anna i Wiktor mają zarówno wady i zalety, obydwoje są doświadczeni przez los, muszą zmagać się z przeszłością i trudami codzienności. Coś, jakaś siła sprawia, że zwracają na siebie uwagę i stopniowo zaczynają się odkrywać, odnajdywać, znajdować w tej drugiej osobie to, czego tak bardzo im brakuje. Nie obejdzie się jednak bez przeszkód, niedomówień, nieporozumień. W życiu nigdy nie ma łatwo, a miłość jest istotą tak delikatną i kruchą, że nawet nieznaczne zboczenie z trasy może spowodować katastrofę. Pomiędzy bohaterami wyczuwa się napięcie, namiętność, początkowo ukrytą i nieśmiałą, później coraz bardziej odważną i gorącą. Pani Agnieszka tak pięknie opisuje uczucia, tak umiejętnie operuje słowami i językiem, że wszystko to nabiera swojego kształtu, jest pełne, wyraziste, kolorowe, namacalne.  

Fabuła jest dopracowana do perfekcji, wszystkie wątki ze sobą idealnie współgrają, nie ma niczego, co pozostałoby niewyjaśnione. Nawet bohaterowie, którzy odgrywają mniejszą rolę są świetnie wykreowani, pełnokrwiści i gdzieś w tle przeplatają się ich losy tak, że w efekcie wiemy co się z nimi dzieje na końcu powieści. 

Po raz kolejny będę się rozwodzić nad pięknym stylem i językiem autorki. Sprawiają, że książki czyta się ekspresowo, nie można się przemóc by odłożyć na półkę, bo powieść tak wciąga, tak bardzo chce się wiedzieć co będzie dalej, że się płynie, płynie..a potem zostaje jedynie smutek, że zbyt szybko dobrnęło się do końca. 

Oprócz tej części przyjemnej, która ma czytelnika bawić, pisarka przemyca do powieści wątki nieco poważniejsze, sprawy trudne, aczkolwiek obecne w życiu człowieka. Są to problemy nie tylko miłosne czy finansowe.  Blizny przeszłości, kruchość i słabość człowieka, problemy z alkoholem, z którymi zmaga się tak wiele ludzi, czy choroby, które pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Aspekty te autorka wplata w powieść bezboleśnie, ale jednocześnie zwraca na nie uwagę i pokazuje, że ze wszystkim można sobie poradzić, że wszystko czego człowiek doświadcza jest do pokonania, do przezwyciężenia.  Jest to niezwykle motywujące, pełne optymizmu i rozpalające w człowieku nadzieję. 

Mogłabym tak pisać i pisać, rozwodzić się, rozczulać, ale zdaję sobie sprawę, że kiedyś trzeba skończyć. Dante na tropie to kolejna powieść Agnieszki Olejnik, przy której przepadłam. Kryminał w połączeniu z romansem, z elementami powieści obyczajowej daje nietuzinkową i oryginalną powieść, podczas czytania której niejednokrotnie mocnej zabije nam serce, poczujemy ciarki na plecach, a nawet wzruszymy się. Dobrze skrojona intryga, pełne tajemnic małe miasteczko, realistyczni, barwni bohaterowie i niezastąpiony Dante sprawiają, że książka jest naprawdę ciekawa i intrygująca. Stopniowo dawkowane napięcie i rozwijające się uczucie pomiędzy Anną a Wiktorem powodują, że od powieści nie można się oderwać. Piękne pióro i niezwykła dokładność autorki oraz to, w jak estetyczny sposób pani Agnieszka opisuje wydarzenia, ludzi, uczucia to rzecz wyjątkowa i unikatowa w powieściach. Twórczość Agnieszki Olejnik pokochałam od pierwszego zetknięcia z książkami autorki, a z każdą kolejną przekonuję się, że tej autorce mogę zaufać i sięgać po jej dzieła w ciemno. 

_________________________________________________


Za powieść serdecznie dziękuję autorce :) 

15 komentarzy:

  1. Chyba powinnam w końcu zobaczyć, co jest z twórczością tej autorki, bo zawsze tak chwalisz :D Z każdą kolejną recenzją moje zainteresowanie wzrasta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie <3 Ja z każdą kolejną książką zakochuje się coraz mocniej :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny blog ♥
    Zapraszam do siebie: http://worldbyjulie.blogspot.com
    Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie. Jak nie byłam przekonana do wcześniejszych powieści Olejnik, bo były to romanse tak na Dantego mam okropną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie znam twórczość Agnieszki Olejnik i jak widzę to był mój błąd ;) A na ten konkretny tytuł mam już apetyt od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Ci żebyś jak najszybciej się z nią zapoznała :) Nie pożałujesz!

      Usuń
  5. Na razie chyba nie :D
    Wiesz jak to ze mną jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :D
      Ale gwarantuję Ci, że "Zabłądziłam" i "Dziewczyna z porcelany" bardzo by Ci się spodobały :D

      Usuń
  6. Czytałam wiele pochlebnych opinii o tej książce i chyba w końcu się skuszę ;) Idealna lektura na długi weekend majowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Na weekend majowy pasuje perfekcyjnie :)

      Usuń
  7. Mam u siebie i pamiętam jak dziś, jak bardzo Dante mi się spodobał :D
    Mam ochotę aż powrócić do lektury!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie ten romans odstrasza no... nie da się napisać książki bez romansu, really? :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Spośród tych trzech połączonych ze sobą gatunków najbardziej lubię kryminał, dlatego cieszę się, że to właśnie on dominuje w tej książce. Myślę, że wkrótce po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm... Może kiedyś, ale nie jestem pewna czy to dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania - dziękuję!
Postaram się odpowiadać na Wasze komentarze i odwiedzać Wasze blogi :)