niedziela, 4 grudnia 2016

Grudzień w Aptece: Miłość z nutą imbiru - Agnieszka Olejnik

Tytuł: Miłość z nutą imbiru
Cykl: Wszystkie smaki życia (tom 2)
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 410
Ocena: 8/10

Fanpage autorki: Agnieszka Olejnik 



Pamiętacie Ewę i Klaudię ze Szczęścia na wagę? Dwa lata po wydarzeniach ze Szczęścia bohaterki wracają do czytelników w drugim tomie cyklu Wszystkie smaki życia


Ewa odnalazła szczęście u boku Andrzeja, ale wciąż brakuje jej stabilnego związku z poczuciem bezpieczeństwa w pakiecie. Klaudia wreszcie odnalazła siebie, ale znów niepostrzeżenie zaczęła się gubić i skrywać w sobie. Mirek i Tatiana mają synka, ale radość z obecności maleństwa przysłania szara codzienność.  Życie Andrzeja i Sławka, które wydawać by się mogło że wreszcie zaczyna się układać i prostować, znów zostaje brutalnie zakłócone. Tak jak w życiu - raz jest słodko, a raz gorzko. Bohaterowie muszą się zmagać z trudami życia, przełykać kolejne porażki, godzić się z bólem i cierpieniem, ale jest też druga strona. Są też radości małych rzeczy, kiełkująca nadzieja, cicha obecność życzliwych osób i wsparcie najbliższych. Miłość z nutą imbiru to książka rozbrajająca emocjonalnie, raz przytłacza smutną rzeczywistością, a za chwilę podnosi na duchu i otula ciepłem, które przejawia się w takich małych, zwyczajnych, ale jakże ważnych dla człowieka gestach drugiej osoby - matki, córki, przyjaciela czy babci. 

Książka jest wielowątkowa, chociaż skupia się na Ewie i Klaudii, wiemy również co się dzieje u Mirka i Tatiany, Andrzeja, Jima. Poszczególne wątki zazębiają się  i tworzą doskonale współgrającą całość. Mamy tutaj wielu bohaterów, przeróżne osobowości, każdy z bagażem życiowym i innymi problemami. Autorka przedstawia ich w taki sposób, że nawet te "czarne charaktery" nie są aż takie złe, jak wydawać by się mogło i nieraz czujemy współczucie i jakiegoś rodzaju zrozumienie. Bardzo polubiłam Tatianę, która w poprzedniej części nie wzbudziła we mnie cieplejszych uczuć i nawet Żaneta, która jest bezwzględna i działa tylko na swoją korzyść w jakimś stopniu znalazła u mnie zrozumienie. Jednego tylko bohatera nie potrafię do końca rozgryźć, a właściwie moich uczuć względem niego. Mowa o Jimmym, Irlandczyku ze szkoły językowej, do której uczęszcza Ewa. Bo jest naprawdę sympatycznym, troskliwym i zabawnym mężczyzną, ale jakoś nie potrafimy się z tym bohaterem dogadać.  

Muszę wspomnieć o jednym wątku, co prawda jest to wątek epizodyczny, ale mnie bardzo wzruszył i urzekł. Wszystko za sprawą starszej pani Aliny, której Andrzej remontował kuchnię. Kobieta zapomniana przez swoje dzieci (a może niechciana) z dnia na dzień staje się coraz bliższa Andrzejowi, jak matka albo babcia. To przed nią mężczyzna się otwiera i z biegiem czasu między nimi zawiązuje się coś w rodzaju nici przyjaźni. Przyjaźni bezinteresownej, pięknej, czystej. Pomimo różnicy wieku wiedzą, że mogą na siebie liczyć i stają się dla siebie wsparciem i opoką. Piękny, wzruszając wątek, przywracający wiarę w ludzkość, życzliwość i dobroć.

Miłość z nutą imbiru jest powieścią przede wszystkim dojrzałą, ukazującą trudy życia bez koloryzowania. Podejmuje trudne tematy - zdrady, homoseksualizmu, braku zrozumienia i akceptacji samych siebie, pokazuje jak kruchą istotą jest miłość i jak cenna jest ta jedyna, ta prawdziwa. Jest coś, co w książkach Agnieszki Olejnik bardzo lubię. Mimo tego, że tematy podejmowane przez autorkę nie zawsze są łatwe i przyjemne, a perypetie bohaterów nieraz są smutne i przytłaczające, to lekkość z jaką autorka pisze sprawia, iż czytając nie męczymy się powagą sytuacji. Pisarka w taki sposób dawkuje emocje, by czytelnik przeżywał całym sobą losy bohaterów, ale jednocześnie nie czuł się przytłoczony nimi. 

Sama okładka nawiązuje już do Świąt. Akcja książki zaczyna się w październiku i powoli, razem z bohaterami zbliżamy się do grudnia. Atmosferę Świąt czuć w przygotowaniach, obecności rodziny, życzliwości bliskich. Święta Bożego Narodzenia to czas życzliwości i nadziei, a dla niektórych czas na podjęcie pierwszych kroków ku zmianom. I tak po tych wszystkich ponurych, szarych dniach przychodzi lepszy czas, niosący radość i przede wszystkim nadzieję. Pewne sprawy prostują się, zostają wyjaśnione, przychodzi wybaczenie. Tak jest też w przypadku naszych bohaterów. Gdzieś zaczyna wschodzić słońce, pojawiają się ciepłe promyki i.. no właśnie - i co będzie dalej? Tego dowiemy się w kolejnej części! 

Miłość z nutą imbiru to powieść wzbudzająca masę emocji, piękna a jednocześnie brutalnie rzeczywista, wzruszająca i ciepła, ale z goryczą i smutkiem przeplatającymi się między wierszami. Książka o trudnych wyborach, niełatwych decyzjach, radzeniu sobie ze swoimi niedoskonałościami, o przezwyciężaniu siebie i pokonywaniu własnych słabości. Wreszcie o akceptacji, potrzebie miłości i ciepła dłoni drugiej osoby. Słodko-gorzka, taka jak życie. 

Za książkę dziękuję autorce. :) 

Lubimy czytać: RECENZJA 

10 komentarzy:

  1. Bardzo lubię panią Olejnik, zaczęłam ją czytać od kryminału "Dante na tropie", a potem sięgnęłam po "Dziewczynę z porcelany". Miło wspominam te lektury, a teraz u Ciebie czytam, że jeszcze dużo dobrego mnie czeka:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Zazdroszczę Ci, że jeszcze masz tyle książek Pani Olejnik przed sobą. Ja przeczytałam wszystkie i teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać.. Polecam też "Nieobecną" - to kryminał i moją ulubioną - "Zabłądziłam" :)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale muszę to nadrobić koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, koniecznie! Ta autorka czaruje słowem :)

      Usuń
  3. Na razie nie,bo za dużo tego mam wszystkiego :D
    Ale jak już się przekonam na Polaków to pewnie sięgnę po coś tej autorki :D Także jak mi przypomnisz kiedy to wiesz szansa jest :D

    Nominowałam Cię do mojego autorskiego TAGu w którym pomagała Kitty! :D
    http://coraciemnosci.blogspot.com/2016/12/przygotowania-do-swiat-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :)
      A może przekonasz się do Polaków właśnie dzięki tej autorce? :D Wiesz, że prędzej czy później musisz przeczytać coś od niej :)

      Dziękuję, nominację już widziałam i bardzo się cieszę! <3

      Usuń
  4. To kompletnie nie moje klimaty i raczej nie sądzę bym kiedykolwiek sięgnęła po jakąś książkę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze twórczości autorki. Nie wiem czy mi się spodoba, ale chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię twórczość tej autorki, a w szczególności upodobałam sobie ,,Nieobecną'', która totalnie mnie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem strasznie ciekawa tej serii i mysle, że spędzę z nią święta! ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania - dziękuję!
Postaram się odpowiadać na Wasze komentarze i odwiedzać Wasze blogi :)