poniedziałek, 20 marca 2017

Hormonia - Natasza Socha

Tytuł: Hormonia
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 345
Moja ocena: 7/10

Kalina ma 46 lat i panicznie boi się dojrzałości. Despotyczna matka uprzykrza kobiecie życie - Kalina boi się sprzeciwić matce, podejmować samodzielne decyzje czy postawić na swoim. W torebce nosi listę marzeń, które pragnie spełnić - marze, które niektórzy traktowaliby jako codzienne czynności. W przypływie spontaniczności odpowiada na ogłoszenie z gazety. Nieznajomy mężczyzna jest bodźcem który wywołuje w Kalinie chęć do zmian i buntu. I tak zaczyna się przygoda! 


Główną bohaterką powieści jest Kalina - matka i córka. Mieszka ze swoją matką - Konstancją i córką - Kirą, uczy w miejscowej szkole, wiedzie nudne, zaplanowane przez jej matkę życie. Była kiedyś w związku - miała nawet męża, ale Konstancja usilnie koncentrowała na sobie całą uwagę tak, że stłamsiła związek Kaliny biorąc wszystko dla siebie. Kalina nie ma odwagi, by sprzeciwić się matce, powiedzieć "dość - chcę żyć swoim życiem". Na dodatek Konstancja wzbudza w niej wyrzuty sumienia, zarzucając jej że przyczynia się do jej złego stanu zdrowia, że jest samotna, że córka się nią nie interesuje.

Hormonia to opowieść o trzech pokoleniach kobiet, chociaż głównie skupia się na relacji Kaliny i jej matki. Autorka zbudowała niezwykle ciekawe portrety psychologiczne kobiet - Kaliny, dorosłej, aczkolwiek wciąż bojącej się matki i Konstancji - kobiety apodyktycznej, zapalczywej i żądnej uwagi. Co prawda sama Konstancja argumentuje swoje zachowanie matczyną miłością i pragnieniem dobra dla córki, ale odnosiłam wrażenie, że chodziło jej wyłącznie o siebie, swoje dobro i wygodę. Była w stanie posunąć się do bardzo nieuczciwych rzeczy, byle tylko zatrzymać córkę przy sobie i pokazać, że to ona ma rację. Nie potrafię ocenić dobrze tej bohaterki, mimo, że doszukiwałam się chociaż odrobiny pozytywów - niestety. Może w dalszych częściach wątek Konstancji się rozwinie i będę mogła zrozumieć jej motywacje. 

Interesującą postacią jest Kosma. Mężczyzna doświadczony przez życie, który niedawno usłyszał od lekarza wyrok. Mimo wszystko nie poddaje się i chce przeżyć życie najlepiej jak potrafi. Być może to właśnie jego postać ma wpływ na Kalinę i kobieta postanawia postawić na swoim. W trakcie lektury Kalina przechodzi metamorfozę - a właściwie początek czegoś, co być może przerodzi się w coś dobrego, w coś, co wreszcie pozwoli Kalinie żyć swoim życiem, na swoich zasadach, tak jak chce.

Przez powieść przewijają się też inne postaci - znaczące role odgrywają Marianna i Szarlota. Obydwie kobiety niosą pewne historie, które wpływają na Kalinę i  być może na jej relacje z matką. 

Hormonia to powieść o trudnych relacjach pomiędzy matką i córką, jako osób sobie najbliższych. Ale oprócz tego, to książka pełna ciepła i humoru, mówiąca o tym, że warto spełniać swoje marzenia niezależnie od wieku. Mówi o tym, że warto brać z życia pełnymi garściami, bo każdy człowiek zasługuje na chwile szczęścia i zapomnienia, oderwania się od szarej rzeczywistości.

Natasza Socha napisała lekką, zabawną powieść, skupiając się na relacji matka-córka, ukazując jej ciemniejszą stronę. Jest bardzo mądra w swojej prostocie, niosąca przede wszystkim jeden przekaz: nigdy nie jest za późno na zmiany, a marzenia są po to, by je spełniać! Autorka pozostawiła wiele otwartych wątków, dlatego z przyjemnością poznam dalsze losy naszych bohaterek.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Pascal




6 komentarzy:

  1. Takie niby lekkie, przyjemne książki w sposób łatwy przekazują nam dużo myśli i dobrych rad. Książek pani Nataszy Sochy jeszcze nie poznałam, ale Twoja opinia skutecznie mnie do tego zachęciła.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej wiesz jak u mnie z Polakami jest, ale kurde blade przekonałaś mnie! :D
    Zobaczysz jeszcze dzięki tobie pokocham Polskich autorów ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalina ma 46 lat i panicznie boi się dojrzałości. - eeeee, no comment :P
    Jeju, Kosma to mi się od razu z Nikitą kojarzy <3
    Co do książki, to wiesz chyba... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autorki. Aktualnie w mojej kolejce czeka książka pani Sochy napisana razem z panią Witkiewicz "Awaria małżeńska", o której słyszałam same dobre opinie. Potem z pewnością zabiorę się również za inne pozycje obu autorek, więc i do "Hormonii" także dojdę.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, mam koleżankę Kalinę xD
    Co do książki to... Nie dla mnie. Zostanę przy mojej fantastyce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zdecydowanie nie dla mnie :P Nie poczułam tej chemii między nami. Mam wrażenie, że kompletnie by mi się nie spodobała, a nie chcę też czytać na siłę. Dlatego tak jak pan wyżej zostanę przy mojej fantastyce :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania - dziękuję!
Postaram się odpowiadać na Wasze komentarze i odwiedzać Wasze blogi :)