poniedziałek, 13 lutego 2017

BOOKTOUR: Niepowszedni. Porwanie - Justyna Drzewicka

Tytuł: Niepowszedni. Porwanie
Autor: Justyna Drzewicka
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 408
Moja ocena: 7/10



Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać książkę Niepowszedni. Porwanie Justyny Drzewickiej. Recenzja miała być wcześniej, ale z racji tego, że sesja nie poczeka - recenzja pojawia się dopiero dzisiaj. Książkę mogłam przeczytać w ramach Book Tour'u organizowanego przez KittyAillę.  Dziękuję! 

Nila i jej młodsza siostra Alla są obdarzone niezwykłymi mocami. Nila potrafi uzdrawiać - jest Żniwiarką, a Alla potrafi układać zwierzęta - jest Bestiarką. Dzieci, które posiadają takie moce nazywane są Niepowszednimi, rodzą się bardzo rzadko i stanowią cenny łup dla handlarzy ludźmi.  Podczas konnej przejażdżki siostry zostają schwytane przez Okrutnych Złotników. Wraz z Wodniczką, Samborem i Dalko, którzy podobnie jak one zostali porwani próbują się wyrwać z rąk handlarzy, zanim dotrą do miejsca, gdzie prawdopodobnie czeka ich śmierć. Czy dotąd sobie obcy, będą w stanie zaufać sobie nawzajem, stworzyć zespół i uciec zanim handlarze dotrą do celu? 


Bohaterowie to chyba największy atut tej książki. Niepowszedni są oryginalni, posiadają moce, które wyróżniają ich spośród innych dzieci. Nila - Żniwiarka, potrafi leczyć. Alla - Bestiarka, jak nikt inny potrafi zapanować nad zwierzętami. Wodniczce nie groźna jest woda, Źrenicznik Dalko widzi wszystko ze szczegółami z dużej odległości i w trudnych warunkach, a Sambor - Unik, nie ma sobie równych w walce. Przede wszystkim jednak, mimo tego, że niezaprzeczalnie są istotami niezwykłymi, są zwyczajnymi dziećmi, potrzebującymi troski i opieki rodziców, zabaw, przyjaźni i kontaktu z rówieśnikami. Są bardzo autentyczni i naturalni. Położenie w jakim się znaleźli zafundowało im przyspieszoną lekcję dojrzałości, ale z lekcją to poradzili sobie znakomicie. Byli odważni, odpowiedzialni i mogli liczyć na siebie nawzajem. Udało im się zbudować zaufanie, choć nie było łatwo, ale w efekcie stali się przyjaciółmi, a nawet więcej - stali się rodziną. Razem stanowili zespół, byli sobie oddani i każde poświęciłoby dla drugiego bardzo wiele. No i coś, co sprawiło, że przepadłam - humor! Pomimo tak trudnej sytuacji bohaterowie potrafili okazywać radość, niejednokrotnie śmiałam się na głos czytając przygody Niepowszednich. 

Akcja książki rozgrywa się w świecie od podstaw wykreowanym przez autorkę. Plusem jest mapka zamieszczona na początku książki - zdecydowanie łatwiej jest się połapać gdzie co jest i wyobrazić sobie trasę handlarzy i dzieci. Ponadto świat stworzony przez Justynę Drzewicką jest spójny, nie zauważyłam żadnych nieścisłości ani nielogiczności, co nie jest takie łatwe przy tworzeniu własnego świata. Ponadto od razu wyjaśnia kluczowe kwestie, tak, że z łatwością odnajdujemy się w nowych realiach. Nie ma tu oklepanych schematów, jedynie walka dobra ze złem może podejść pod schemat, ale całokształt przedstawia się oryginalnie. 

Książka jest bardzo klimatyczna - chodzi mi tu o to, że ma taką specyficzną atmosferę, jakby innej epoki, innego świata, do którego pisarka wciąga i przez cały czas trzyma czytelnika w tamtym wymiarze. Zachowania bohaterów, ich stroje, nawet język są oryginalne i idealnie wpasowujące się w realia książki. 

Jest też wątek miłosny - delikatny, taki niewinny i czysty. Sambor skradł również i moje serce. Jest kochany, czuły, opiekuńczy i tak słodko-staroświecko romantyczny <3 W ogóle uwielbiam bohaterów tej książki, ale ten pan zdecydowanie jest moim faworytem.

Nie doszukałam się w książce większych minusów. Czasami jednak rzucała mi się w oczy naiwność bohaterów, brak logiki w ich działaniu, ale takie rzeczy się wybacza. Zwłaszcza, że to na prawdę drobnostki, nie rzutujące na odbiór całości lektury.

Niepowszedni. Porwanie to znakomita książka przygodowa. Przede wszystkim oryginalna, to coś nowego w świecie fantastyki. Pokazuje jaką siłą jest przyjaźń i miłość, jak wiele może zdziałać zaufanie, wzajemna pomoc i wsparcie. Nasi bohaterowie mimo swojego młodego wieku potrafią uhierarchizować wartości, rozróżnić dobro i zło. Myślę, że ta pozycja jest wręcz idealna dla młodszych czytelników - fanów książek fantastyczno-przygodowych, ale wiem po sobie, że nawet starszy czytelnik będzie się świetnie przy niej bawił. Zwłaszcza, że nie brakuje tu humoru i akcji. Jeśli tylko będę miała okazję, z ciekawością prześledzę dalsze losy Niepowszednich. 









9 komentarzy:

  1. Tak, Sambor jest nowym mężem naszym, co? <3
    Cieszę się, że jesteś zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak się zastanawiałam, czy napisałaś że on jest Twoim nowym mężem i nie wiedziałam czy ja to mogę napisać, żeby nie wyjść na taką co kradnie mężów :D Ale tak, mąż z niego byłby idealny <3

      Usuń
  2. O, dawno cię tutaj nie było :D Książkę planuję przeczytać, skuszona już nawet nie pamiętam czyimi zachwytami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Ale postaram pojawiać się częściej :)
      A książkę polecam!

      Usuń
  3. Każda książka ma jakieś wady czy minusy, a na niektóre można przymknąć oko :) Chętnie przeczytam bo brakuje mi takiej lekkiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry,

    cieszę się, że "Niepowszedni" zebrali tyle pochwał. To wiele dla mnie znaczy :) Pozdrawiam ciepło, Justyna Drzewicka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie było dla mnie przyjemnością :) Dziękuję!

      Usuń
  5. Też biorę udział w BookTourze i mam nadzieję, że mi również się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest najlepsza książka jaką przeczytałam. Nie jest nudna. Można ją przeczytać na raz. Język jest prosty.
    I ogólnie polecam

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego działania - dziękuję!
Postaram się odpowiadać na Wasze komentarze i odwiedzać Wasze blogi :)